Nowy numer telefonu


Z hasłem "Mamy SERCE do czytania" zebraliśmy się na trawniku za szkołą. Tego dnia - 10.06.2016 o godz. 10.00, uczniowie w CAŁEJ POLSCE ustanawiali REKORD CZYTANIA w jednym momencie.
W naszej szkole udział wzięły 182 osoby (chyba, bo nie mogę się doliczyć). Nasza formuła bicia rekordu polegała na tym że: czytaliśmy, każdy z osobna, linijkę wybranej , ulubionej przez siebie książki. Tworzyliśmy w ten sposób nasze własne "opowiadanie". Czytaliśmy też wspólnie głośno fragmenty ukochanych książek. Dla niektórych były to nawet podręczniki.
Pomysłodawcą całej akcji "Jak nie czytam, jak czytam"; była redakcja czasopisma "Biblioteka w Szkole".
Bożena Wójcik-Wasilewska
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 2314

W środę 25 maja dotarli do nas pociągiem nasi niemieccy przyjaciele. Odebraliśmy ich z dworca i serdecznie ugościliśmy w domach. Wieczorem integrowaliśmy się całą grupą na mieście. Następnego dnia wyruszyliśmy na spływ kajakowy po Krutyni. Tuż po napawaniu się naturą oraz po wyczerpujących dwóch godzinach wiosłowania, przyszedł czas na wspólnego grilla. Wieczorem znów spotkaliśmy się wszyscy, by spędzić wspólnie czas. W piątek czekała nas wyprawa na bunkry w Mamerkach z czasów II wojny światowej. Po tej historycznej wyprawie udaliśmy się do zamku kętrzyńskiego na warsztaty malowania na kafelkach, gdzie każdy odkrył w sobie artystę. Wieczorem znów spotkaliśmy się na wspólnym ognisku, gdzie uczyliśmy się nawzajem najważniejszych słów w naszych językach. Weekend każdy spędził z rodziną tak, by nasz gość poczuł się jak w domu. Poniedziałek to ostatni dzień przed wyjazdem naszych przyjaciół. Spędziliśmy go w Philipsie, gdzie dowiedzieliśmy się o najnowszych technologiach. Później czekało nas ognisko pożegnalne z karaoke i grami tanecznymi. We wtorek rano pożegnaliśmy ze wzruszeniem naszych gości z nadzieją, że jeszcze kiedyś się zobaczymy.
Aleksandra Chojecka
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 2378

Zapraszamy do galerii
foto: Weronika Stapurewicz
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 2795

„Mieszkam na Mazurach”. Nieraz tak o sobie mówimy, rozmawiając z kimś z Polski. Jednak, czy zdajemy sobie sprawę z tego, co tak naprawdę wiemy o historii naszej rodzinnej ziemi?. A historia ta jest niezwykle ciekawa i warto ją ocalić od zapomnienia.
Kętrzyn (dawniej Rastenburg) do 1945r. połączony był gęstą siecią kolejową z okolicznymi miejscowościami. Z naszego miasta pociągiem można było dojechać do Korsz, Reszla, Giżycka, Węgorzewa (linie szerokotorowe), Barcian, Srokowa, Rynu, Mrągowa (linie wąskotorowe). Każdego dnia trasy te pokonywały liczne „ciuchcie” wożąc pasażerów i towary. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie wraz z wkroczeniem na te tereny Armii Czerwonej. „Wyzwoliciele” demontowali linie kolejowe i wywozili je do ZSRR, jako zdobycz wojenną. Swoją rękę do niszczenia infrastruktury kolejowej dołożyła również po wojnie władza ludowa. Ocalała tylko linia Korsze-Kętrzyn-Giżyko (czynna do dzisiaj) i Kętrzyn-Węgorzewo (nieczynna). Po pozostałych pozostało tylko wspomnienie.
Wędrowcy ze Szkolnego Klubu Turystyki postanowili w sobotę odnaleźć „kolej, której już nie ma…”. Udali się na wycieczkę wzdłuż nieistniejącej linii Nowy Młyn-Reszel. Podążając dawnym kolejowym nasypem mijali resztki dawnej linii (wysadzony most na Gubrze, ślady po stacjach, resztki infrastruktury kolejowej). I chociaż pociągów już nie ma, to cały czas istnieje ten piękny, mazurski krajobraz, który towarzyszył pasażerom dawnych „ciuchci”. A to widok bezcenny.
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 2409
Strona 120 z 141









