Szybki dostęp

 

Nowy numer telefonu

 

 

Nasz uczeń z klasy czwartej, Kacper „Myśliwy” Myśliwiec, w drugi tydzień ferii pojechał na zawody breakingowe „Crew Legend 2025” do Paryża. Wystartował w ekipie „Navii”, która składała się z 4 Ukraińców i 4 Polaków. Bitwy rozgrywane były w formule 8 na 8, a sama impreza była największą, w jakiej do tej pory uczestniczył „Myśliwy”. Na wydarzenie wyprzedało się ponad 2500 biletów, a poziom zawodów był bardzo wysoki. Zespół Kacpra dotarł do ćwierćfinału, w której przegrał ze słynną ekipa z Francji „Imigrandz”. Kacper wyjazd traktuje jako kolejny etap przygotowań do polskiej edycji zawodów Red Bull 2025.

Tuż przed feriami 38 licealistów naszej szkoły wzięło udział w Szkolnym Konkursie Ortograficznym. Tegoroczna edycja związana była z jubileuszem I Liceum Ogólnokształcącego im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Kętrzynie. W zaciętej rywalizacji zwycięzcami zostali Ci, którzy wykazali się najlepszą znajomością zasad pisowni i umiejętnością ich zastosowania w praktyce.
 
Wyniki:
 
I miejsce - Malwina Buniowska - klasa 3c
II miejsce - Antoni Jowsa - klasa 3a2
III miejsce - Julia Baran - klasa 4 c
IV miejsce - Zuzanna Michałkiewicz - klasa 3f2
V miejsce - Piotr Osiecki - klasa 3a2
 
Serdecznie gratulujemy!
 

 
Tekst z którym zmierzyli się uczestnicy:
 
„Hiacynta, trzydziestoipółletnia absolwentka Starego Ogólniaka, czuła się nieco zagubiona w monumentalnym budynku. Miała nieodparte wrażenie, że hulanie wiatru i skrzypienie skrzącego w słońcu śniegu zapowiada czyhające pułapki w tej pradawnej katedrze. Dwupiętrowy korpus budynku, przykryty dwuspadowym dachem, wspierany był przez wysunięte ryzality. Neogotycki gmach z cieniowanej klinkierówki na kamiennej podmurówce wyróżniał się charakterystycznymi ostrołukowymi oknami. Hiacynta chyżo przeszła przez strzeliste drzwi z przeszkleniami i witrażami przedstawiającymi złoto-czerwone esy - floresy i roślinną ornamentykę. Nasamprzód przybliżyła się do lufcika i z rozrzewnieniem spojrzała w głąb dziedzińca usytuowanego w północno-wschodniej części, na którym drzewiej, mając fiu bździu w głowie, mitrężyła czas, bajdurząc i bajerując nadchodzących ni stąd, ni zowąd chuliganów. Wałęsając się w tę i z powrotem, weszła na górę. Dla niepoznaki włożyła jasnoniebieską ażurową chustkę . Korytarze ciągnęły się w nieskończoność. Sklepienia krzyżowe przypominały historie o chemikach, historykach i innych belfrach z zamierzchłych czasów. Zdawało jej się, że schody chrapliwie rzęziły o niewykonanych zadaniach domowych i nicnierobieniu.
 
„Przemóż strach i idź rześko naprzód!” - powtarzała jak w półśnie. Znienacka ktoś otworzył lekko spróchniałe drzwi do auli. Popiersie Wojciecha Kętrzyńskiego umieszczone na scenie przypominało o niezłomnej postawie patrona szkoły. Naprzeciw ujrzała dyrektorkę, która z życzliwym półuśmiechem powitała ją na oficjalnych obchodach 80-lecia I Liceum Ogólnokształcącego w Kętrzynie.”

foto: teatrlalek.olsztyn.pl

 

7 lutego mieliśmy okazję zobaczyć spektakl "Lot" w Olsztyńskim Teatrze Lalek - historię o Janinie Lewandowskiej (w tej roli wspaniała Karolina Sadowska), polskiej pilotce - o pierwszej kobiecie, która skoczyła ze spadochronem z 5000 m - o jedynej kobiecie zamordowanej w Katyniu. W monodramie animowano dwie lalki hybrydowe, z której jedna wcieliła się w kolejne najważniejsze osoby z życia Janki, a druga reprezentowała Sowietów przesłuchujących kobietę i czyhających na niewinne życie ludzi... Spektakl poprzez gorzki śmiech i czarny humor ukazał bezsens zagłady Polaków - śmierci tysięcy ludzi, nagłe urwanie ich życia, które przecież mogło trwać dalej. Tak samo Janina - obiecująca kobieta, patriotka i feministka - skończyła w zbiorowej mogile, a jej śmierć była ukrywana przez lata.

"Swoją pierwszą wizytę w teatrze monodramowym oceniam na 6!!! Bardzo podobało mi się przesłanie spektaklu. Wiele mi on uświadomił i skłonił do refleksji.  Występ pani Karoliny spodobał mi się również pod względem jej umiejętności aktorskich. Jej szczerość i wrażliwość w tym co stworzyła były zwieńczeniem historii Janiny Lewandowskiej - polskiej spadochroniarki, która pokazała, że kobiety są równie dzielne jak mężczyźni. Gdyby ta dzielna i oddana ojczyźnie kobieta mogła zobaczyć ten występ, zapewne serdecznie uścisnęłaby dłoń aktorki i podziękowała, za pokazanie jej w świetle tego co tak bardzo kochała - latania"

"Po tytule nie za bardzo byłam pewna na co się piszę, jednak po kilku chwilach byłam pod wrażeniem. Sama fabuła była bardzo interesująca - historia Janiny dała mi sporo do myślenia, natomiast najlepszym elementem przedstawienia były lalki. Jedna z nich - hybrydowa, wręcz napawała mnie strachem poprzez swój wygląd jak i rolę jaką odgrywała. Jednym słowem klimat był wciągający i chętnie obejrzałabym spektakl drugi raz"

"Spektakl był niesamowity! Historia Janiny była świetnie opisana i przedstawiona. Używane w spektaklu kukły hybrydowe nadawały niesamowity klimat jakby naprawdę żyły! Ta sztuka mną bardzo poruszyła czekam na więcej spektakli w tym klimacie!"

Polecamy! Więcej o spektaklu: https://teatrlalek.olsztyn.pl/spektakl/lot/102