Nowy numer telefonu


Zanim przeczytacie ten tekst, spójrzcie na załączone fotografie. Pomyślcie przez chwilę, co widzicie?... Kim są osoby na zdjęciach? Co ich łączy? Jakie emocje im towarzyszą? Co sprawia, że się uśmiechają?
Ostatni piątkowy wyjazd z klasą Id2 nasunął mi pewną refleksję. Zastanawialiście się kiedyś, czemu przebywanie z ludźmi uśmiechniętymi sprawia, że sami się uśmiechamy? Ostatnie badania szwedzkich psychologów wykazały, że ciężko jest marszczyć brwi, patrząc na kogoś, kto się uśmiecha. Dlaczego? Bo uśmiech jest zaraźliwy i tłumi kontrolę, którą przeważnie mamy w mięśniach twarzy. Fizyczne doświadczanie uśmiechu pomaga nam zrozumieć emocjonalny stan uśmiechającego się.
Zdaniem Rona Gutmana, naukowca i wynalazcy, uśmiech ma ukrytą siłę i decyduje o długości naszego życia. Dla udowodnienia swojej tezy przytacza on badania przeprowadzone w 2010 roku na Uniwersytecie Wayne State (takie badania z serii: amerykańscy naukowcy dowiedli że…) oparte na analizie kart z graczami bejsbolowymi sprzed 1950 roku. Jego zdaniem badania te wykazały, że szerokość uśmiechu graczy mogła wskazywać na jakość ich życia. Gracze, którzy nie uśmiechali się na zdjęciach, żyli średnio 72 lata, podczas gdy gracze emanujący uśmiechem - prawie 80 lat!
Z kolei brytyjscy naukowcy odkryli, że uśmiech może generować ten sam poziom pobudzenia mózgu co 2000 tabliczek czekolady. Tak, dobrze widzicie, 2 tysiące! Ale to jeszcze nic. Te same badania wykazały, że uśmiech stymuluje tak samo, jak otrzymanie 16 tyś. funtów w gotówce. Wyobrażacie sobie? Uśmiech wart jakieś 72 tys. złotych!!! Teraz już rozumiem, dlaczego mówimy, że uśmiech innej osoby jest najdroższą rzeczą, jaką możemy otrzymać każdego dnia:)
No i w przeciwieństwie do dużej ilości czekolady uśmiech jest zdrowy. Może zmniejszyć poziom hormonów odpowiedzialnych za stres (takich jak adrenalina i dopamina), zwiększając poziom hormonów w odpowiedzialnych za dobry nastrój oraz zmniejszyć ogólne ciśnienie krwi. Jakby tego było mało, uśmiech wygląda atrakcyjnie w oczach innych. Uśmiechając się, nie tylko wyglądamy milej i uprzejmiej, ale również sprawiamy wrażenie bardziej kompetentnych.
Zatem jeśli kiedykolwiek będziecie szukać sposobu na to, by żyć dłużej, zdrowiej i szczęśliwiej, przypomnijcie sobie najmilsze chwile. I uśmiechajcie się!
Monika Darmofał-Karanowska
P.s.: Dziękuję, Ewo, za zaproszenie i możliwość udziału w wycieczce. Klaso Id2 – dzięki, że mogłam celebrować razem z Wami radość z bycia z drugim człowiekiem. Fajnie, że potraficie dzielić się tą radością z innymi.
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 1986

W dniu 25 września 2020 roku klasy 1a i 1d1 wraz z wychowawczyniami panią Anią Wachnik i panią Dominiką Skrzypczyńską oraz opiekunem Andrzejem Lewandowskim wybrały się na wycieczkę integracyjną do Wilczego Szańca. Wszyscy spotkaliśmy się na zbiórce o godzinie 8.00, wsiedliśmy do autokaru i udaliśmy się do Gierłoży. Wycieczka zaczęła się od ogniska. Każdy miał okazję zjeść ciepłą kiełbaskę lub upiec pianki. Jedzeniu towarzyszyły głośne i radosne rozmowy na wszelakie tematy.
Około godziny 10.00 udaliśmy się na zwiedzanie pierwszej strefy Wilczego Szańca pod nadzorem przesympatycznego i kompetentnego pana przewodnika Sławomira Adamkowicza, który historyczne fakty związane z dawną kwaterą Hitlera urozmaicał różnymi anegdotami i ciekawostkami. Wraz z wychowawcami zwiedziliśmy też nowość Wilczego Szańca, czyli zrekonstruowane wnętrze baraku narad, w którym 20 lipca 1944 roku dokonano próby zamachu na Adolfa Hitlera. Po tej części podziękowaliśmy panu przewodnikowi i wraz z opiekunami udaliśmy się do sali kinowej, w której znajduje się makieta Wilczego Szańca wykonana przez nauczycieli z naszej szkoły - pana Jarosława Gresika i panią Małgorzatę Fiedorowicz. Około godziny 12.00 zadowoleni wróciliśmy do Kętrzyna i rozeszliśmy się do swoich domów.
Cała wycieczka, choć krótka, pozwoliła na bliższe poznanie się z koleżankami i kolegami, z którymi spędzimy kolejne 4 lata swojego życia. Nikomu podczas niej nie zabrakło uśmiechu na twarzy i dobrego humoru.
Nadleśnictwu Srokowo dziękujemy za gościnę!
Karolina Warno
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 1831

- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 2151

foto: https://teatr.olsztyn.pl/
W miniony piątek byliśmy na wycieczce w Olsztynie razem z panami Jarosławem Olejnikiem, Dariuszem Cudziło oraz Jarosławem Gresikiem. Pierwszym punktem w naszym planie było odwiedzenie Kina Awangarda. Obejrzeliśmy polską nominację do Oskara, a dokładnie „Boże ciało”. Był to film psychologiczny, który każdemu z nas dał do myślenia. Opowiadał o losach młodego chłopaka, który przez swoje wybryki i wyrok trafił do poprawczaka, a jego marzenie by zostać kapłanem legło w gruzach. Tak bardzo pragnął zostać duchownym, że sutannę założył jeszcze przed wstąpieniem do seminarium. Zanim jego kłamstwo się wydało, przez dwa tygodnie odprawiał msze, spowiadał, pomagał proboszczowi i ludziom. Stał się pupilem wiejskiej społeczności.
Kolejnym etapem wycieczki był Teatr im. Stefana Jaracza, w którym obejrzeliśmy spektakl pod tytułem „Rzeczy, których nie wyrzuciłem". Opowiada on historię mężczyzny, który zmaga się z problemem śmierci swojej matki. Spektakl poruszył każdego z nas. Mimo, że na początku wydawał się dość nie zrozumiały, szybko udało nam się pojąć, jak poważną i ciężką tematykę porusza. Obecna w dzisiejszych czasach dyskryminacja, emocje, które potrafią wziąć górę nad człowiekiem. Byliśmy pod wrażeniem niezwykłej gry aktorów i rzeczywistości, do której nas przenieśli. Po spektaklu mieliśmy zajęcia z aktorami grającymi w spektaklu, z którymi mogliśmy porozmawiać o naszych przemyśleniach dotyczących spektaklu. Większość z nas brała w nich czynny udział i chętnie poruszała trudne kwestie. Po warsztatach mieliśmy czas wolny, który poświęciliśmy na zwiedzanie starówki. Było to dla nas bardzo miłe doświadczenie.
Dziękujemy opiekunom za tak aktywnie zorganizowany czas. Po wszystkim spokojnie wróciliśmy do domu.
Piotrek
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 2028

Pierwszy tydzień szkoły po feriach bywa niezwykle męczącym doświadczeniem dla każdego człowieka mającego do czynienia z tą instytucją. Dlatego też klasy I aG i I bd wraz z wychowawcami postanowiły umilić sobie ostatni z pięciu tonących w ogromie pracy dni wycieczką do Gdańska i Gdyni.
Autobus pełen rozentuzjazmowanych uczniów wyruszył o godzinie 8:00 spod ratusza, by po 3,5h jazdy wyjść na spotkanie Europejskiemu Centrum Solidarności w stolicy województwa pomorskiego. Czekał tam na nich przewodnik, który swoją wiedzą, choć przede wszystkim elokwencją i poczuciem humoru, udowodnił niejednemu, że żegluga w czasie na pokładzie muzealnej łodzi wcale nie musi być nudna. Następnie nadeszła pora na ukochany przez wszystkich relaks w galerii, w której nie tylko można było "wrzucić coś na ząb", lecz także zanurzyć się w świecie zakupów.
Punktem kulminacyjnym wycieczki była podróż do Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni na spektakl pt. "Wiedźmin" w reżyserii Wojciecha Kościelniaka, którego scenariusz został stworzony na kanwie książek Andrzeja Sapkowskiego - "Ostatnie Życzenie" oraz "Miecz Przeznaczenia". Śledzeniu losów Geralta z Rivii towarzyszyły widowiskowe akrobacje, emocjonujący śpiew i godna podziwu gra aktorska artystów występujących na scenie. Elementem docenionym przez wielu widzów było również zachowanie dialogów z książki w niezmienionej formie, przez co grane postaci nabrały autentyczności i dokładniej odzwierciedlały ich pierwowzory.
Choć zdania po obejrzeniu sztuki były podzielone, myślę, że warto zobaczyć tę adaptację, zwłaszcza ze względu na jej dynamiczną akcję i nietuzinkowy sposób zaprezentowania wydarzeń. A! No i oczywiście z powodu barda Jaskra, którego fenomenalnie odegrał Jakub Brucheiser.
Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Kętrzyn powitał wycieczkowiczów o godzinie 3:00 w nocy - pozbawionych snu, lecz szczęśliwych, ze wspomnieniami, które zostaną z nimi na długo :-).
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Odsłony: 2164
Strona 16 z 36








