Szybki dostęp

 

Nowy numer telefonu

 

 

17 marca w Kętrzynie, na scenie KCK odbyły się eliminacje rejonowe 63 Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. Naszą szkołę reprezentowała Weronika Żołędziowska w Turnieju teatru jednego autora i Sandra Stadnik w Turnieju poezji śpiewanej.

Weronika zaprezentowała monolog, który stworzyła na podstawie scenariusza „Zołz” Izabeli Degórskiej. Był do fragment o młodej dziewczynie, która by przypodobać się innym „dziewczynom z klasą” poddała się operacji plastycznej i porzuciła swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i najlepszą przyjaciółkę, by wkraść się w łaski ”tych lepszych”. Weronika zaprezentowała się bardzo dobrze. Jury miało jednak kilka drobnych zastrzeżeń i nie udało się zakwalifikować do finału wojewódzkiego. Ale był to pierwszy występ Weronik w tego typu imprezie. Więc pierwsze koty za płoty. Występ był bardzo udany a zabrakło tylko trochę doświadczenia.

W konkursie poezji śpiewanej Sandra zaprezentowała dwa utwory śpiewane i jeden wiersz. Wszystkie były autorstwa K. I. Gałczyńskiego. Sandra pokazała się z bardzo dobrej strony. Jury było pod wrażeniem możliwości wokalnych i interpretacyjnych naszej uczennicy. Dzięki dobremu występowi Sandra otrzymała możliwość startu w finale wojewódzkim.

Dziewczyno serdecznie gratulujemy i jesteśmy pełni podziwu dla ich talentu. Życzymy powodzenia w kolejnych występach.

16 marca w Olsztynku odbył się IV Ogólnopolski Przegląd Twórczości Jacka Kaczmarskiego. Nie mogło tam zabraknąć i naszych wokalistów. Konkurs podzielony był na 2 kategorie. Klasy 7 i gimnazjum oraz szkoły ponadgimnazjalne i dorośli.

Pierwsza kategoria została zdominowana przez naszych uczniów. Pierwsze miejsce – Aleksandra Jeznach, która brawurowo wykonała utwór pt. „Iskry i zły”. Trzecie miejsce zajęła Patrycja Petrych z zespołem Bihot (Oliwia Cwalina – gitara elektryczna, Katarzyna Wajs – perkusja, Konrad Karanowski – gitara elektryczna i Sebastian Kowalewski z ZS w Kętrzynie – gitara basowa). Grupa wykonała utwór „Czerwony autobus”, w aranżacji rockowo – punkowej. Indywidualną nagrodę otrzymał również Konrad, za wybitne solówki, które wykonywał podczas występu. W tej kategorii wystąpiła również Paulina Prokop z utworem „Powrót”. Paulina jak na pierwszy występ na tak poważnej imprezie zaprezentowała się znakomicie.

W drugiej kategorii, Sandra Stadnik, która wykonał utwór „A my nie chcemy”, przy akompaniamencie Kamali Tomczak – pianino i Patrycji Petrych – skrzypce, zajęła drugie miejsce. Bardzo dobrze wypadła również Emilia Sapińska. Wykonała utwór „Mury” przy akompaniamencie Mai Rusieckiej – pianino. Dziewczyny wykonały własną aranżację tego znanego utworu.

Jury było pod wielkim wrażeniem naszej muzycznie uzdolnionej grupy i nie szczędziła nam komplementów. Dzięki udanym występom zapadliśmy w pamięć zebranej licznie na sali widowni.

Naszym wspaniałym wokalistom i muzykom serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

13  marca 2018 r rozegrana została czwarta kolejka Szkolnej Ligi Piłki  Halowej.

Wyniki:

10 mecz RAKI MAKI - ZAKOLAKI FC

7 : 0

Strzelcy bramek:

Wojtkiewicz Jacek - 3

Olejnik  Jarosław - 3

Miechowicz Michał - 1


11 mecz RYBACY  ADRIANA - DYM TYM

0 : 9

Strzelcy bramek:

Błaszczak Szymon - 1

Lipka Kacper - 7

Grabowski Filip - 1 


12 mecz V-MAX ENERGY DRINK TEAM – E-DYMKI

7 : 1

Strzelcy bramek:

Lach Łukasz - 1

Kowalski Kamil - 2

Matuła Jerzy - 4

Opoka Szymon - 1

Pauzuje - PATUSY

Piąta kolejka turnieju 20 MARCA 2018 r (WTOREK). Początek  meczów o godz 15.00 Serdecznie zapraszamy kibiców.

Sylwester Gacioch

Leon Koch zachęca miłośników fantasy do przeczytania książki Alexandra Freed`a "Gwiezdne Wojny. Kompania Zmierzch”. Książka pod tytułem ,,Gwiezdne Wojny Kompania Zmierzch" napisana przez Alexandra Freed'a jest książką fantasy. Wydana dnia 13 stycznia 2016 roku. Alexander Freed wcześniej zajmował się komiksami w świecie "Gwiezdnych Wojen".

Głównym wątkiem w książce jest opowiedzenie historii Kompanii Zmierzch, inaczej znanej jako 61 Kompania Mobilnej Piechoty Sojuszu. Narrator w książce jest 3-osobowy. Głównym zadaniem Kompanii Zmierzch jest ochrona odwrotu Sojuszu z terytorium Imperium. Sytuacja zmienia się na planecie Haidoral Prime, gdzie Kompania odbija z rąk Imperium Gubernator Chalis, która zaczyna tworzyć mapę celów strategicznych do ataku dla Kompani Zmierzch. Przedstawiciele Kompanii Zmierzch, czyli Chalis, dowódca Wyjec, Roja, Dziób i główny bohater sierżant Namir udają się do tajnej bazy Sojuszu Rebeliantów w celu przedstawienia i omówienia planu swoich ataków, podczas gdy statek "Grom" dokonuje napraw w flocie Sojuszu. Książka jest niechronologiczna, gdyż czasami wracamy do dzieciństwa sierżanta Namira, które przedstawiają, co go ukształtowało na osobę taką, jaką jest, czyli żołnierza Sojuszu. Wiek bohatera jest nieokreślony. Nosi prowizoryczną zbroję, taką, na jaką Kompania Zmierzch mogła sobie pozwolić. Namir ma siwe włosy i brodę. W jego oddziale, który mu towarzyszy w bitwach znajdują się: Brand, Ślicznotka i Karaluch. Ich wygląd nie został dokładnie przedstawiony, jednak wiadome jest, że Karaluch i Brand to ludzie, a Ślicznotka to obcy z czterema rękami.

W książce jest ciekawy pomysł, który ma zachęcić czytelnika do dalszego czytania. W książce czasami widzimy, jak wygląda życie szturmowca na Sullust oraz emerytowanego dowódcę, który został powołany do służby. Książka jest adresowana do młodzieży i dorosłych. Bardziej do mężczyzn, gdyż jest to książka o wojnie w uniwersum "Gwiezdnych Wojen". Autor spisał się bardzo dobrze i jestem zadowolony z kupna książki i z chęcią przeczytam ją drugi raz. Książka jest godna polecenia fanom "Gwiezdnych Wojen", jak i tym, którzy zaczęli zapoznawać się z tym uniwersum.


Recenzję przeczytacie też na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/274669/star-wars-battlefront-kompania-zmierzch

Bożena Wójcik-Wasilewska

Miłośnicy teatru zawsze znajdą czas, by spotkać się z podobnymi sobie i porozmawiać o pasji. Piątkowego popołudnia, wyrwani ze szkolnych ławek, spotkaliśmy się w auli, by już drugi raz uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez panią Anię Kosik - absolwentkę Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka w Olsztynie. Ponieważ codzienne życie w pośpiechu wiąże się z ogromnym stresem, rozpoczęliśmy zajęcia ćwiczeniem relaksacyjnym. "Kreatywność rodzi się tylko w zrelaksowanym umyśle" - usłyszeliśmy od prowadzącej. Rzeczywiście, większości uczestników chwila odpoczynku pozwoliła odciąć się od stresogennych myśli oraz nacieszyć się spokojem i ciszą. 
 
Po krótkiej rozgrzewce przeszliśmy do przedstawiania scenek, których tekst otrzymaliśmy kilka dni przed warsztatami. Każda para podzieliła się swoją interpretacją, która następnie ulegała mniejszym lub większym poprawkom. Dzięki nim mogliśmy uwiarygodnić przedstawione sytuacje, wprowadzić zabawne elementy. Nie obyło się bez trudności, ale myślę, że każdy z nas czegoś się nauczył. Warsztaty minęły w swobodnej i bardzo miłej atmosferze. Mamy nadzieję, że to nie ostatnie tego typu przedsięwzięcie. Dziękujemy przesympatycznej pani Ani za znalezienie dla nas czasu! 

Zuzia: "Pierwszy raz uczestniczyłam w tego typu warsztatach, ale bardzo mi się podobało. Zdobyliśmy nowe doświadczenie i trochę się przy tym pośmialiśmy. Czekam na kolejne takie przedsięwzięcia!"
 
Karolina: "Spotkanie z panią Anią minęło w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Ćwiczenia relaksacyjne, które wykonaliśmy, pozwoliły nam się odprężyć i przygotować do dalszej części warsztatów. Kolejny etap spotkania uświadomił nam, że każdy tekst może być interpretowany na wiele sposobów. Od aktorki otrzymaliśmy cenne rady i wskazówki, które na pewno wykorzystamy przy tworzeniu kolejnych przedstawień."
 
Kacper: "Mam mieszane uczucia co do warsztatów. Zaczęliśmy bardzo ciekawie, techniki relaksacyjne może do mnie nie przemówiły, ale były ciekawym doświadczeniem, no i reszcie się chyba podobały. Rozgrzewka w znanej i lubianej formie, choć zabrakło mi kilku typowo aktorskich, improwizacyjnych ćwiczeń, jak na ostatnich warsztatach, by nie rzucać się od razu na głęboką wodę. Gdy zaczęliśmy odgrywać przygotowane scenki zrobiło się trochę gorzej. Ewidentnie zabrakło czasu. W gruncie rzeczy, na każdą parę można by poświęcić co najmniej pół godziny, więc w obliczu tego że par było dużo, nie dało się od każdego wyciągnąć jego potencjału. Fakt że niektórzy nawet nie zaznajomili się z tekstem też nie wniósł nic pozytywnego i spowolniło to całe warsztaty. Przynajmniej prowadząca była niezwykle sympatyczna i dała wiele użytecznych wskazówek. Więc podsumowując, czasu nie uważam za stracony, ale myślę że następne warsztaty można by przeprowadzić w mniejszym gronie."
 
Karol: "Bardzo miło spędzony wolny czas w doborowym towarzystwie, podszlifowaliśmy swoje umiejętności, a i śmiechów nie było końca."